Podobno pisząc bloga należy się najpierw przedstawić. Ponieważ, wychodzimy z założenia, że zarówno w podróży jak i w domu, bez znaczenia jest między innymi to, kim się jest z zawodu i jakie się ma wykształcenie, ograniczymy się do kilku podstawowych informacji:

Marcin, lat 39, chwilowo w przerwie od pracy. Ważne dla mnie są: rodzina, stara Warszawa, polityka, herbata, trzeźwość.

Agnieszka, lat 36, aktualnie na urlopie macierzyńskim. Ważne dla mnie są: rodzina, Kielce, las, muzyka.

Zośka, lat 4, w przedszkolnej grupie „Krasnali” (aktualnie półroczna przerwa). Ważne dla mnie są: taniec, pływanie, bajki.

Gutek, lat 2, żłobkowicz (aktualnie półroczna przerwa). Ważne dla mnie są: bieganie, skakanie, „Strażak Sam” i „Psi Patrol”.

Franka, 6 miesięcy. Ważne dla mnie są: eksperymenty z jedzeniem, zabawa piaskiem.

Mając trójkę małych dzieci zdecydowaliśmy się spędzić 6 miesięcy w Indiach, a konkretnie na Goa. To nie pierwszy raz kiedy tu jesteśmy. Ostatni raz byliśmy w tym miejscu przez 3 miesiące w 2018 roku- wtedy z dwuletnią Zośką i sześciomiesięcznym Gutkiem. Zanim mieliśmy dzieci podróżowaliśmy z plecakami po zachodnim wybrzeżu i środkowych Indiach jeszcze 4 razy. W tym kraju czujemy się naprawdę świetnie. Dlaczego? O tym napiszemy niebawem.

Spakowaliśmy nasze rzeczy osobiste do piwnicy, wynajęliśmy swoje warszawskie mieszkanie. Do dwóch plecaków włożyliśmy tylko to, czego naprawdę potrzebujemy i polecieliśmy.

Dwa tygodnie przed wylotem wysłaliśmy sobie do Indii jeszcze małą paczkę z krzesełkiem do karmienia, porządną patelnią, zamykanymi torebkami do przechowywania żywności z Ikei, kompletem sztućców i kilkoma opakowaniami wkładek laktacyjnych. Słowem to, czego dostać tu wcale nie jest łatwo albo jeśli jest, kosztuje dużo więcej niż jest warte. Paczka dotarła do nas po tygodniu pobytu. Przetrzepana kompletnie ale kompletna.

Jesteśmy więc w Indiach. Mamy wszystko. Mamy czas. Mamy słońce. Mamy siebie.

2 myśli na temat “Kilka słów o nas

  1. A jak widzicie w Indiach kobiety, to że są krzywdzone, że są podpalane… i jak widzicie rozwarstwienie społeczne biedę i głód- czy naprawdę Indie to taki zachwycający kraj skoro dzieje się tam tyle zła?

    Polubienie

  2. Drogi,

    Tu bywa dużo gorzej niż to co napisałeś. To jak wiesz kraj z miliardem ludzi i masz tu każdy rodzaj grupy społecznej. Biedę, niewyobrażalne bogactwo, zbrodnie polegającą na przykład na regulacji urodzeń płci i mnóstwo smutnych i dramatycznych fragmentów życia, o których wie cały świat. Ale my tu przyjechaliśmy zajmować się sobą i naszymi dziećmi. I nie wynika to z ignorancji lub jakiejś daleko posuniętej anomii społecznej, która nas zaczęła toczyć po 4 dekadach życie w Europie. Nie. Przyjechaliśmy tu dla siebie i naszych dzieci. Co oznacza, że chcemy pisać naszym znajomym co się u nas dzieje i co słychać na wsi, na której mieszkamy. Nie chcemy pisać makro obserwacji społecznych, politycznych, kryminalnych, ekonomicznych itd. A byłoby oczywiście o czym. Piszemy o naszym mikro świecie. Może kiedyś zdecydujemy się w jakiejś innej formie zająć Indiami szerzej.

    Ściski nad Potomak dla Was Pawciu 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s