Dzisiaj będzie o umiarze, powściągliwości i batalii z hedonizmem. Bo jeśli ten smutny i dramatyczny czas może nam się jakoś przydać, to prócz refleksji i całej ferii różnych emocji, warto zastanowić się może nad naszymi dotychczasowymi postawami. Postawami z zachodniego świata. Ten obraz, pomimo, że rozpasany, zupełnie nie jest szczęśliwy.

Jeździmy do Indii od dziecięciu lat. Zawsze na własną rękę i zawsze tak, by zobaczyć i poczuć jak najwięcej prawdy o tym miejscu i ludziach. Wielokrotnie nasi znajomi zastanawiali się po cholerę wybieramy właśnie ten kierunek. Niektórzy nie rozumieją naszej decyzji, no bo przecież brud, syf, choroby, zła reputacja kraju, etc. Zazwyczaj najwięcej niezrozumienia wykazują tzw. turyści wycieczek zorganizowanych, czyli „wydaje mi się” o świecie. Indie to, jak już kiedyś pisaliśmy, XIX wiek przeniesiony do XXI i to czasem na poziom niespotykany w Europie. Jednak gdy odejdzie się od dużych miast, odjedzie rykszą pare kilometrów za dworzec kolejowy gdzieś w środku niczego, dopiero można zachwycić tym, czego w Europie zachodniej nie ma już prawie wcale. Prostotą, spokojem, brakiem aspiracji, które wynikają tu oczywiście głównie z uwarunkowań klasowych i ekonomicznych.

Żyjąc przez kilka miesięcy w takim świecie, bez większości atrybutów świata zachodniego, w znaczny sposób redukują się i nasze codzienne potrzeby. Nawet pięcioosobowej rodziny wychowanej i przyzwyczajonej do warunków zachodnioeuropejskich. Po pierwsze, chodzenie na zakupy nie jest tutaj pod żadnym względem rozrywką. Jest po prostu wyjściem do sklepu po potrzebne rzeczy. Po drugie, to co kupujemy ma starczyć nam na jeden konkretny dzień, a nie być zapasami na długo. Nie ma tu zresztą całej masy sklepów i miejsc, które stymulują potrzebę wydawania pieniędzy. Do tego oferta jest tak ograniczona, że nie kusi niepotrzebnymi rzeczami, „niezwykłymi” produktami, w końcu kolejnym plastikiem czy innym materiałem nieprzetwarzalnym, który trzeba będzie tu zostawić na dziesiątki lat.

No i w takim życiu pojawia się coś, co trudno opisać inaczej jak radość z nieposiadania, której towarzyszy jakaś lekkość, spełnienie i zwyczajna radość. Same banały, ale zapewniamy, że niezwykle ciężkie do osiągnięcia w opartym na przetwarzaniu, pomnażaniu i gromadzeniu świecie. W świecie w którym na codzień żyjemy, a od którego sami nie jesteśmy wolni. Całe szczęście, po Indiach znacznie łatwiej nam z niego świadomie rezygnować. Przykład? Parę dni temu nie chciało nam się nic gotować, więc pomyśleliśmy, że może coś zamówimy. Dotychczas nie liczyliśmy specjalnie pieniędzy, gdy wybieraliśmy dowóz kolacyjnych potraw, ale gdy tym razem, za trzy kanapki mieliśmy zapłacić 100 złotych, roześmialiśmy się i powiedzieliśmy sobie dość. To bez sensu. W Indiach za te same 100 złotych mogliśmy zrobić na prawdę porządne zakupy. I nie chodzi tu wcale o porównywanie wartości rupii i złotego, a o to, że mnóstwo pieniędzy, ale i naszych zachowań zwyczajnie marnujemy. Często głupio wydajemy kasę, głupio tracimy czas, bezmyślnie tracimy relacje. Wiele w naszym życiu podporządkowane jest rzeczom nieistotnym. Czasem rozmawiamy o naszych dzieciach i o ich przyszłości. Bardzo zależy nam na tym, żeby nasz głód posiadania wynikający z wielu braków i deficytów poprzednich pokoleń, choć w części zamienił swoją energię na dociekliwość, chęć rozumienia, wiedzę, czy zwyczajną prawdę.

Oboje mamy też za sobą różne doświadczenia. Przeżyliśmy już czas nieustającej ostrej pracy na zmianę z nieustającą ostrą zabawą. Tamto przebodźcowane i przeładowane życie wcale nie przynosiło spełnienia, czy poczucia prawdziwej i codziennej, życiowej radości. Wielkie fajerwerki, owszem dają satysfakcję, ale jarają się w mig i niewiele po nich zostaje. W rozbuchanym życiu race trzeba więc odpalać non stop, bo inaczej dość szybko się nudzi. I to może w końcu zmęczyć. Poza tym to nie jest szczęście, choć niewprawione oko może tak je dobierać. Koło czterdziestki na szczęście już widzi się wystarczająco dużo, żeby nie spieprzyć tego co przed nami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s