Kalendarz adwentowy. A w zasadzie trzy. Nocami robione. Okazały się być najlepszym budzikiem dla naszych dzieci.

Pierwszy raz zrobiliśmy je rok temu w Indiach. Nie było to łatwe, bo tylko w jednym sklepie we wsi mogliśmy kupić kolorowy papier do pakowania prezentów. Nie było także specjalnego wyboru tego, co włożyć do środka. Hitem okazała się więc kolorowa taśma klejąca i balony. Resztę stanowiły głównie słodycze. Niestety. Ale ich dostępność była największa. Zapakowaliśmy też orzeszki nerkowca (których na Goa pełno), tzw. „kadziu”, (bo dzieciaki je uwielbiały), ale dość szybko okazało się, że nie był to najlepszy pomysł. Ponieważ woreczki nie były szczelnie zamknięte, pojawiły się różnego rodzaju robaki. Trzeba było na szybko ratować się więc lizakami.

W tym roku, mimo, że oboje mamy mnóstwo rzeczy na głowie, przygotowania do zrobienia kalendarzy zaczęliśmy kilka tygodni wcześniej. Zamówiliśmy przez internet czasem używane, a czasem nowe figurki ulubionych bohaterów naszych dzieci, artykuły plastyczne, trochę drogeryjnych drobiazgów i minimalną ilość słodyczy (tych „bardziej zdrowych”). Ale to nie wszystko.

Postanowiliśmy do każdego prezentu dla każdego dziecka włożyć specjalny liścik, w którym oboje napiszemy im parę słów od siebie. Zainspirowała nas książka „Miłość” Astrid Desbortes, w której autorka postanowiła na każdą psotę swojego malucha, odpowiedzieć mu zapewniając o swojej miłości. Ten fantastyczny zbiór afirmacji dla dziecka jest w naszym domu od kilku już lat i często po niego sięgamy.

Każdego poranka, gdy Zosia, Gucio i Frania rozpakują prezenty, szukają karteczki i proszą by natychmiast ją im przeczytać. Uśmiechają się nieśmiało, słysząc, że „kochamy ich także wtedy, gdy wyjadają cukier z cukiernicy, czy wylewają mleko na stół”.

Niby nic, a jednak mamy poczucie dodatkowego dobra, które dzieje się w naszym domu w oczekiwaniu na święta.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s