W międzyczasie

Sporo się ostatnio dzieje. Dużo jeździmy, dużo myślimy, dużo planujemy, dużo pracujemy. Biegamy za dzieciakami, szukamy inspiracji, odkrywamy nowe miejsca. Wiemy jak chcemy żyć, więc po prostu tak żyjemy. Na tyle, ile pozwalają okoliczności. Nasze plany zakładają jednak poważne decyzje, które niebawem będziemy musieli podejmować. I jak to zazwyczaj bywa, droga do celu jest czasami … Czytaj dalej W międzyczasie

Dziecięcy odlot

Inna rzeczywistość. Dzieciaki pół dnia spędzają w przedszkolu i żłobku, a po powrocie do domu nie włączają telewizora. Nastawialiśmy się na ciężki detoks. Wyobrażaliśmy sobie krzyki związane z brakiem odbiornika i kategorycznym "nie" jeśli chodzi o odpalanie bajek na komputerze. Myśleliśmy, że cała trójka będzie chodziła za nami błagając o pilota, ziewając z nudów i … Czytaj dalej Dziecięcy odlot

Tatry reaktywacja

W polskich górach nie byliśmy od kilkunastu lat. Dlatego, gdy zdecydowaliśmy się wyruszyć gdzieś na ostatni majowy weekend, nasz wybór padł właśnie na Tatry. Nie zniechęciły nas prognozy pogody. Bo kiedy w Zakopanem miało lać i być zimno, ten sam czas nad polskim morzem zapowiadał się wyjątkowo słonecznie. Jednak oboje chcieliśmy pokazać dzieciom góry. I … Czytaj dalej Tatry reaktywacja

Daj TO

Co przynieść ze sobą jak idziemy do kogoś, kto ma dzieci, w odwiedziny. Co mają przynieść do nas znajomi, którzy wpadają z wizytą. Temat ten był dla nas do niedawna dość problematyczny. Z kilku przyczyn, o czym poniżej. Dziś zdradzamy rozwiązanie idealne, które najlepiej sprawdza się w każdej z tych sytuacji. My do kogoś. Dla … Czytaj dalej Daj TO

Matka, dzień po.

Minął Dzień Matki, a ja jak co roku mam po nim jakiś niesmak. Po pierwsze dlatego, że nie do końca wiem dla kogo jest - dla dzieci, które mają złożyć życzenia, opublikować w mediach społecznościowych najlepiej czarno-białą fotografię w objęciach rodzicielki, wręczyć prezent, a przynajmniej kwiaty, czy dla matki- która tego dnia powinna świętować. Czyli … Czytaj dalej Matka, dzień po.

Indie? Znowu?

LOT wznawia loty. To zdanie - niezależnie od tego, czy przeczytane czy usłyszane sprawia, że nasze myśli momentalnie koncentrują się wokół jednego. Powrotu do Indii. I choć granice nadal pozostają zamknięte, a przewoźnik od 1 czerwca będzie oferował jedynie loty krajowe, rozmowy w naszym domu o tym, kiedy znów polecimy tam skąd niedawno wróciliśmy, nie … Czytaj dalej Indie? Znowu?

Bez odbioru

Po 6 miesiącach życia w Indiach, po powrocie do Polski jeszcze tego samego dnia zlikwidowaliśmy wiszący w kuchni telewizor. Po kolejnych dwóch miesiącach siedzenia w domu, pozbywamy się tego, który znajduje się na ścianie w sypialni. Więcej telewizorów już nie mamy. Mamy za to przeświadczenie, że dzięki tym decyzjom nasze dzieci odzyskają prawdziwe dzieciństwo, a … Czytaj dalej Bez odbioru

Do przedszkola

Prawie 8 miesięcy. Tyle czasu Zocha nie chodziła do przedszkola. 6 ostatnich spędziła w Indiach, kolejne dwa, w domu. Wczoraj, wszystko się zmieniło. No ... prawie wszystko. Pierwszy raz od 8 miesięcy nastawiliśmy budzik. Właściwie trochę na wyrost, bo przecież przez ostatnie miesiące nie zdarzyło się, by któreś z dzieci wstało później niż o 7. … Czytaj dalej Do przedszkola

Znaki…

Trzy byki. Ja, Zośka i Franka. Wszystkie urodzone na przełomie kwietnia i maja. Przypadek? Nie sądzę! Dziewczyny w naszym domu mają sporo wspólnego. Są zdecydowane, bywają uparte i konsekwentnie dążą do celu. Niezależnie od tego czy mają 37 lat, 5, czy rok. Generalnie rzecz biorąc zarówno ja jak i Marcin znaki zodiaku mamy ... gdzieś. … Czytaj dalej Znaki…