Indie? Znowu?

LOT wznawia loty. To zdanie - niezależnie od tego, czy przeczytane czy usłyszane sprawia, że nasze myśli momentalnie koncentrują się wokół jednego. Powrotu do Indii. I choć granice nadal pozostają zamknięte, a przewoźnik od 1 czerwca będzie oferował jedynie loty krajowe, rozmowy w naszym domu o tym, kiedy znów polecimy tam skąd niedawno wróciliśmy, nie … Czytaj dalej Indie? Znowu?

Bez odbioru

Po 6 miesiącach życia w Indiach, po powrocie do Polski jeszcze tego samego dnia zlikwidowaliśmy wiszący w kuchni telewizor. Po kolejnych dwóch miesiącach siedzenia w domu, pozbywamy się tego, który znajduje się na ścianie w sypialni. Więcej telewizorów już nie mamy. Mamy za to przeświadczenie, że dzięki tym decyzjom nasze dzieci odzyskają prawdziwe dzieciństwo, a … Czytaj dalej Bez odbioru

Do przedszkola

Prawie 8 miesięcy. Tyle czasu Zocha nie chodziła do przedszkola. 6 ostatnich spędziła w Indiach, kolejne dwa, w domu. Wczoraj, wszystko się zmieniło. No ... prawie wszystko. Pierwszy raz od 8 miesięcy nastawiliśmy budzik. Właściwie trochę na wyrost, bo przecież przez ostatnie miesiące nie zdarzyło się, by któreś z dzieci wstało później niż o 7. … Czytaj dalej Do przedszkola

Znaki…

Trzy byki. Ja, Zośka i Franka. Wszystkie urodzone na przełomie kwietnia i maja. Przypadek? Nie sądzę! Dziewczyny w naszym domu mają sporo wspólnego. Są zdecydowane, bywają uparte i konsekwentnie dążą do celu. Niezależnie od tego czy mają 37 lat, 5, czy rok. Generalnie rzecz biorąc zarówno ja jak i Marcin znaki zodiaku mamy ... gdzieś. … Czytaj dalej Znaki…

Pali się!

Kiedy byłem małym chłopcem chciałem być strażakiem. Mój syn jest małym chłopcem i chce być strażakiem. Strasznie to genderowo stereotypowe, ale co mam zrobić, kiedy na widok i dźwięk straży pożarnej, ten mały człowiek dostaje świra i od razu zapewnia, że on sam też przecież jest strażakiem i często gasi pożary. Nie ma co. Zdecydowałem, … Czytaj dalej Pali się!

Taki mamy kaprys

Franka. Nasz numer 3. Dziś kończy swój pierwszy rok. Oboje chcieliśmy trójkę dzieci, ale jej pojawienie się było dla nas ogromnym zaskoczeniem. Często nazywamy ją "Niespodzianką", bo wraz z informacją, że JEST, zakończyły się ciągnące w nieskończoność, inne, bardzo trudne, zdrowotne tematy. Nasza najmłodsza córka jest wspaniała. Radosna, ciekawa świata i wyjątkowo ruchliwa. A do … Czytaj dalej Taki mamy kaprys

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

Nie jest dobrze. Było miło, ale nie do końca. Oczekiwanie na najważniejszy, urodzinowy prezent zakończyło się naszą rodzicielską porażką. Mamy więc lekcję do odrobienia. Pragnienia dziecka zmieniają się co kilka minut. Szczególnie przed urodzinami, warto je aktualizować. Mimo to, nie poddajemy się. Może z Waszą pomocą uda nam się spełnić wczorajsze (i wciąż dzisiejsze) marzenie … Czytaj dalej Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

Zosia, Zośka, Zofia

5. Dziś swoje piąte urodziny obchodzi Zośka i pięć lat, w zupełnie nowych rolach, mija też nam. 5 lat temu byliśmy trochę inni. 5 lat temu inaczej wyglądało nasze życie. 5 lat temu zaczęliśmy nową przygodę, która pochłania nas bez reszty i daje więcej radości niż cokolwiek dotychczas innego. Ta przygoda nazywa się rodzicielstwo i … Czytaj dalej Zosia, Zośka, Zofia

Sam w domu

W mijającym tygodniu cały jeden dzień zostałem w domu bez Agi z Zośką, Gustawem i Franką. Z jednym dzieckiem siedzi się bez problemu i w zasadzie bez kłopotów, z dwójką impreza jest już ciekawsza i bardziej zauważalna, ale z trójką domowy wodzirej, w którego się zamieniam nie ustępuje Lutkowi Danielakowi (Wodzirej Stuhr). Dzisiejszy tekst jest … Czytaj dalej Sam w domu