Pali się!

Kiedy byłem małym chłopcem chciałem być strażakiem. Mój syn jest małym chłopcem i chce być strażakiem. Strasznie to genderowo stereotypowe, ale co mam zrobić, kiedy na widok i dźwięk straży pożarnej, ten mały człowiek dostaje świra i od razu zapewnia, że on sam też przecież jest strażakiem i często gasi pożary. Nie ma co. Zdecydowałem, … Czytaj dalej Pali się!

Taki mamy kaprys

Franka. Nasz numer 3. Dziś kończy swój pierwszy rok. Oboje chcieliśmy trójkę dzieci, ale jej pojawienie się było dla nas ogromnym zaskoczeniem. Często nazywamy ją "Niespodzianką", bo wraz z informacją, że JEST, zakończyły się ciągnące w nieskończoność, inne, bardzo trudne, zdrowotne tematy. Nasza najmłodsza córka jest wspaniała. Radosna, ciekawa świata i wyjątkowo ruchliwa. A do … Czytaj dalej Taki mamy kaprys

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

Nie jest dobrze. Było miło, ale nie do końca. Oczekiwanie na najważniejszy, urodzinowy prezent zakończyło się naszą rodzicielską porażką. Mamy więc lekcję do odrobienia. Pragnienia dziecka zmieniają się co kilka minut. Szczególnie przed urodzinami, warto je aktualizować. Mimo to, nie poddajemy się. Może z Waszą pomocą uda nam się spełnić wczorajsze (i wciąż dzisiejsze) marzenie … Czytaj dalej Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

Zosia, Zośka, Zofia

5. Dziś swoje piąte urodziny obchodzi Zośka i pięć lat, w zupełnie nowych rolach, mija też nam. 5 lat temu byliśmy trochę inni. 5 lat temu inaczej wyglądało nasze życie. 5 lat temu zaczęliśmy nową przygodę, która pochłania nas bez reszty i daje więcej radości niż cokolwiek dotychczas innego. Ta przygoda nazywa się rodzicielstwo i … Czytaj dalej Zosia, Zośka, Zofia

Sam w domu

W mijającym tygodniu cały jeden dzień zostałem w domu bez Agi z Zośką, Gustawem i Franką. Z jednym dzieckiem siedzi się bez problemu i w zasadzie bez kłopotów, z dwójką impreza jest już ciekawsza i bardziej zauważalna, ale z trójką domowy wodzirej, w którego się zamieniam nie ustępuje Lutkowi Danielakowi (Wodzirej Stuhr). Dzisiejszy tekst jest … Czytaj dalej Sam w domu

Przekichane

Kilkadziesiąt kichnięć jedno po drugim, lecąca z nosa woda, zaczerwienione, swędzące i opuchnięte oczy, ból głowy i trudny do opisania, utrudniający oddychanie, ucisk między klatką piersiową a przełykiem. Alergio giń! Pojawiła się w zeszłym roku, kiedy jeszcze w moim brzuchu siedziała Franka. Nigdy wcześniej nie miałam takich objawów i ponieważ występowały wymiennie, trudno mi było … Czytaj dalej Przekichane

Trzeci pierwszy rok

Ostatni tydzień mamy w domu niemowlaka. Za parę dni Franka skończy rok. Przez te 12 miesięcy, z których połowę spędziła w Polsce, a drugie pół w Indiach, wydarzyło się wiele. Dziś skoncentrujemy się na tym, co miejmy nadzieję, wraz z okresem noworodkowym, bezpowrotnie minie. Skalpowanie Wyrywanie włosów z głowy matki (albo z brody ojca). Niesamowite, … Czytaj dalej Trzeci pierwszy rok

Dzik jest dziki

16°C, porządny wiatr, słońce wychodzące znad chmur i 3-latek leżący w ubraniu w rzece. To mogłaby być ilustracja do Mikołajka, który bawiąc się nad rzeką z Alcestem i Euzebiuszem wpada do wody, przy panicznym krzyku Ananiasza. Tyle tylko, że to nie żaden rysuneczek, tylko nasz ukochany syn postanowił się wczoraj wykąpać w rzece. Ale od … Czytaj dalej Dzik jest dziki

Wujek z Indii

Znamy się chwilę, a czujemy jakby był z nami od zawsze. Ma w sobie spokój, ciepło i energię, które przyciągają nie tylko nas, dorosłych, ale i nasze dzieci. Zośka non stop coś chce Mu opowiadać, Gutek porywa Go na spacery, a Franka bez strachu i z uśmiechem na buzi, daje się wziąć przez Niego na … Czytaj dalej Wujek z Indii